ochrona budynków rządowych

Drony stają się urządzeniami powszechnie dostępnymi. Ich mobilność oraz trudność w wykryciu sprawiają, że penetrują obszary uważane dotąd za bezpieczne i wyjątkowo chronione – należą do nich budynki rządowe. Wrogie użycie bezzałogowych obiektów latających może narazić tereny szczególnie wrażliwe na szpiegostwo, hackowanie, nieść fizyczne zagrożenie dla pracowników, przyczyniać się do wykradania danych technologicznych i powodować wiele innych niepożądanych zdarzeń.

korzyści dla segmentu ochrony budynków rządowych

  • Permanentna ochrona strategicznych terenów rządowych
  • Możliwość integracji z już działającymi systemami
  • Skuteczne działanie w dzień i w nocy, w każdych warunkach pogodowych
  • W przypadku uprawnionych służb możliwość przeciwdziałania poprzez wymuszenie powrotu drona do operatora lub neutralizację Jammerem i wymuszenie lądowania w trybie natychmiastowym

Wyjątkowo zaawansowany technologicznie system Ctrl+Sky gwarantuje praktycznie stuprocentową skuteczność w wykrywaniu intruzywnych dronów a upoważnionym podmiotom umożliwia ich całkowitą neutralizację. Tym samym daje poczucie bezpieczeństwa instytucjom rządowym i wszelkim obszarom istotnym ze strategicznego punktu widzenia.

Ctrl+Sky może z powodzeniem funkcjonować jako samodzielny, w pełni sprawny system ochrony strategicznych obiektów rządowych przed dronami lub wzmacniać już istniejące zabezpieczenia. Ctrl+Sky może wnieść w takim przypadku nową jakość, uzupełniając zastane zabezpieczenia unikalnymi cechami, na przykład tak zwaną „ochroną parasolową”. Ochrona ta, dzięki wielosensorowej konstrukcji systemu, zapewnia praktycznie stuprocentową skuteczność w namierzaniu intruzywnych dronów.

Budynki rządowe

Przykłady niebezpiecznych incydentów z udziałem dronów

Zamach na premiera Japonii? Radioaktywny dron wylądował na dachu rezydencji

Dron wylądował na dachu pilnie strzeżonej rezydencji premiera Japonii Shinzo Abe.

zobacz pełny artykuł

Postępy w śledztwie ws. drona nad kancelarią premiera

Zatrzymano już drugiego mężczyznę zamieszanego w sprawę.

zobacz pełny artykuł